Uwielbiam podr贸偶e i kocham o nich czyta膰. Z du偶膮 przyjemno艣ci膮 si臋gam po relacje z wypraw szczeg贸lnie jesieni膮 i zim膮. Sama jestem ciekawa 艣wiata, ale troch臋 podr贸偶niczych jaj mi brakuje, dlatego w zimne, ciemne wieczory fajnie jest poczyta膰 o tym, co mo偶na zobaczy膰 na drugim ko艅cu 艣wiata.
Bywaj膮 takie relacje, kt贸re mnie irytuj膮 (pisa艂am o tym przy okazji "Mojej Afryki" Kingi Choszcz), bo autorzy sprawiaj膮 wra偶enie chaotycznych, nieprzygotowanych i ignoranckich wobec miejsc do kt贸rych si臋 udaj膮. Anita Demianowicz profilem podr贸偶niczym odpowiada艂a mi bardzo - jest to opowie艣膰 szczera, pe艂na autentycznych emocji, zwyk艂ego kobiecego strachu i obaw. Jako podr贸偶niczka zdawa艂a si臋 by膰 ostro偶na, ale nie boja藕liwa, ciekawska, ale nienachalna. To sprawia, 偶e "Ko艅ca 艣wiata nie by艂o" czyta si臋 lekko i bez poczucia, 偶e czytamy wyg艂adzon膮 wersj臋 wydarze艅.
Anita opowiada o rejonie 艣wiata o kt贸rym pewnie wi臋kszo艣膰 z nas wie bardzo ma艂o. Przez pi臋膰 miesi臋cy przebywa艂a w Gwatemali, Hondurasie i Salwadorze. Zwiedza艂a miasta, wioski, parki narodowe, w szczeg贸lno艣ci pozosta艂o艣ci po cywilizacji Maj贸w. M贸wi o tym w naturalny spos贸b, bez nad臋cia i zadzierania nosa. Co jednak wydaje si臋 najwa偶niejsze dla autorki - w relacji nie brakuje opis贸w spotka艅 z lud藕mi, kt贸rzy stworzyli prawdziwy klimat tej wyprawy. Tekst ilustruj膮 zdj臋cia autorki, a ca艂o艣膰 zosta艂a wydana w pi臋kny spos贸b przez Bezdro偶a (tym, kt贸rzy nie znaj膮 ich zaci臋cia do pi臋knego wydawania podr贸偶niczych relacji polecam T臉 recenzj臋).
Polecam, szczeg贸lnie w jesienno-zimn膮 szarug臋, kt贸ra powoli nas opanowuje. Warto zainspirowa膰 si臋 lub chocia偶 na chwil臋 oderwa膰 od swojej codzienno艣ci.
kategoria: literatura podr贸偶nicza
Wydawnictwo Bezdro偶a 2016, s. 312
Moja ocena: 4/6
Ksi膮偶k臋 przeczyta艂am dzi臋ki uprzejmo艣ci Wydawnictwa Bezdro偶a.





