Szko艂a do kt贸rej ucz臋szczam jest w 艁odzi i z tego powodu co dwa tygodnie pozostaje mi wyrzuci膰 z siebie okrzyk a'la Cezary Pazura z "Ajlawju" b臋d膮cy moj膮 dezaprobat膮 na to co si臋 w tym mie艣cie dzieje. Bo ja 艁odzi nie lubi臋. Nie lubi臋 ogromu psich kup na ulicach pojawiaj膮cych si臋 na wiosn臋, nie lubi臋 poniszczonych dr贸g, kt贸re powoduj膮, 偶e boj臋 si臋, 偶e kiedy艣 zostawi臋 na ulicy jak膮艣 cz臋艣膰 swojego podwozia, w zimie nie lubi臋 grubej warstwy lodu powoduj膮cej, 偶e poruszam si臋 po chodniku jak stary pijak. Oj, 艁贸d藕 jest 藕le zarz膮dzana. I mimo ogromu pi臋knych kamienic i 艣wietnych starych fabryk, cz臋sto nie mam ochoty jej fotografowa膰. Bo to 艁贸d藕, ... K...wa!
Uwielbiamy pomniki wszelkiego rodzaju. W kt贸rym艣 momencie zesz艂y z coko艂贸w do ludzi i wsz臋dzie ich teraz pe艂no, wi臋kszych i mniejszych, z sensem i bez sensu, byle by by艂o co postawi膰. 艁贸d藕 nie jest tu wyj膮tkiem, na Piotrkowskiej potykamy si臋 o pianist贸w przy fortepianie, poet贸w na 艂aweczkach i na misie o klapni臋tych uszkach. A wszystko to w pobli偶u 艂贸dzkiej alei gwiazd na trotuarze. Nie wiem czy to kupuj臋, ale ludzie chyba tak, o czym 艣wiadczy膰 mo偶e wytarty nos Juliana Tuwima. Nie wiem dlaczego akurat jego nos ma, wedle miejskiej legendy, przynosi膰 szcz臋艣cie.