pi膮tek, 15 kwietnia 2016

23. Pora zamkn膮膰 ten rozdzia艂 - uciek艂am z Alcatraz

Ponad p贸艂 roku zaj臋艂o mi dumanie nad tym, czy powinnam napisa膰 tutaj wpis o brutalnej rzeczywisto艣ci czy nie. Po bardzo d艂ugim czasie stwierdzi艂am, 偶e od czasu do czasu ca艂y czas czuj臋 dziwn膮 wrogo艣膰 do programu Au-Pair, dlatego te偶 najlepszym rozwi膮zaniem w tej sytuacji by艂oby po prostu wyrzucenie tego, co mi na sercu le偶y. Prosz臋 bardzo, zaczynamy, b臋dzie brutalnie. 
Kiedy rozmawia艂am z t膮 kobiet膮 na skypie (dalej nazwan膮 HM) mia艂am od pocz膮tku przeczucie, 偶e a偶 tak idealnie nie b臋dzie, jak to ona mi prawi. Niestety, by艂am tak za艣lepiona tym, 偶eby wyjecha膰, zmieni膰 otoczenie i w ko艅cu zacz膮膰 robi膰 co艣 konstruktywnego ze swoim 偶yciem, 偶e pos艂ucha艂am idyllicznej bajki o mi艂ej rodzinie z dw贸jk膮 uroczych ch艂opc贸w i wkr贸tce po tym wyjecha艂am do Norwegii. 

Moja hostka mia艂a przede mn膮 jedn膮 Au-Pair, o kt贸rej narzeka艂a mi pierwszego dnia, kiedy mnie tylko odebra艂a z lotniska. Bo Au-Pair nie jad艂a, ca艂y czas p艂aka艂a i le偶a艂a w 艂贸偶ku, do momentu, kiedy wycie艅czona psychicznie zmieni艂a rodzin臋, a 艣lad o niej zagin膮艂. Pomy艣la艂am sobie wtedy, 偶e pewnie jaka艣 s艂absza, nie wytrzymuje presji zostawania z dzie膰mi czy co艣. Ot贸偶 nie, dowiedzia艂am si臋 o tym p贸藕niej. Pierwszy sygna艂 ostrzegawczy dosta艂am od brata hosta i jego narzeczonej (swoj膮 drog膮, bardzo mi艂a kobieta). Opowiedzieli mi, jak to naprawd臋 by艂o z t膮 poprzedni膮 Au-Pair: pracowa艂a ponad 40 godzin tygodniowo, nie p艂acili jej za nadgodziny, zajmowa艂a si臋 cudzymi dzie膰mi, sprz膮ta艂a ca艂y dom (ponad 200 metr贸w kwadratowych, 18 pokoi). Troch臋 mnie to przerazi艂o, ale nie chcia艂am si臋 zra偶a膰 ju偶 na samym pocz膮tku pobytu. Jednak ca艂y towarzyszy艂o mi dziwne uczucie duszenia si臋 w tym domu. HM zapisywa艂a moje "obowi膮zki" na specjalnej tablicy wraz z godzinami. Bywa艂o tak, 偶e pracowa艂am ponad 72h na tydzie艅, BEZ p艂acenia mi za nadgodziny. HM bardzo lubi艂a wywo艂ywa膰 we mnie poczucie winy ("gdybym wiedzia艂a, 偶e uznasz pobyt z dzie膰mi za godziny pracy, bym ciebie z nami nie zabra艂a"), wymusza艂a na mnie stosuj膮c subteln膮 manipulacj臋, abym zmniejsza艂a swoje godziny pracy. Kiedy przyjmowa艂a go艣ci (za艂贸偶my +5 os贸b doros艂ych), kt贸re nie mia艂y nic wsp贸lnego z dzie膰mi, poniewa偶 np. by艂y ju偶 w 艂贸偶kach, moim zadaniem by艂o przygotowa膰 kolacj臋, poda膰 do sto艂u, usun膮膰 si臋 na czas jej trwania, a po ca艂ym wydarzeniu musia艂am skrupulatnie posprz膮ta膰. Je偶eli zdarzy艂o si臋 tak, 偶e przyj臋cie ko艅czy艂o si臋 p贸藕no, a ja ju偶 spa艂am, wszystkie (dos艂ownie wszystkie) naczynia, garnki zosta艂y zostawione na stole w kuchni, tak abym od tego mog艂a zacz膮膰 sw贸j dzie艅.
HM zmusza艂a mnie r贸wnie偶 do wyjazdu do Strynu, w kt贸rym mieli hytt臋. B臋d膮c tam, mog艂am zapomnie膰 o odpoczynku. Sprz膮ta艂am, zajmowa艂am si臋 pi臋ciorgiem innych dzieci, kt贸rych nigdy na oczy nie widzia艂am, zmienia艂am po艣ciel po obcych ludziach, dwa razy w tygodniu musia艂am wyszorowa膰 艂azienki, odkurzy膰 wszystkie pokoje (6). Do przygotowania 艣niadania posiadali mnie - prywatn膮 s艂u偶膮c膮. I nie m贸wi臋 tutaj o mojej rodzinie HM + dw贸jce dzieci. M贸wi臋 tutaj o HM, dw贸jce moich dzieci, czterech innych i dw贸ch dodatkowych parach doros艂ych. 

Wtedy by艂am jeszcze bardzo uparta. Wmawia艂am sobie, 偶e dam rad臋, 偶e chodz臋 na kurs, a po kursie b臋dzie tylko lepiej. Nie by艂o. W pewnym momencie zauwa偶y艂am, 偶e telefony i smsy od tej kobiety wywo艂uj膮 u mnie stany l臋kowe, zw艂aszcza, kiedy dzwoni艂a, a ja by艂am poza domem. To by艂o chore. By艂am por贸wnywana do by艂ej dziewczyny, kt贸ra przychodzi艂a tylko sprz膮ta膰 do tego domu - jaka to ona by艂a mi艂a, u艣miechni臋ta i pe艂na 偶ycia. Raz nawet us艂ysza艂am gro藕b臋, 偶e skoro jestem taka zm臋czona i s艂aba, to mo偶e powinnam przesta膰 chodzi膰 na kurs i wi臋cej czasu sp臋dza膰 w domu. Jak w og贸le mo偶na co艣 takiego powiedzie膰?
Nie szanowa艂a ani mnie, ani mojego czasu. Kiedy by艂y艣my um贸wione na konkretn膮 godzin臋 np. w sobot臋, potrafi艂a przyj艣膰 godzin臋 p贸藕niej ca艂a u艣miechni臋ta, bez 偶adnego s艂owa przepraszam. Powoli traci艂am do niej cierpliwo艣膰, ale moje wychowanie nie pozwala艂o mi na s艂owny comeback, nie wiedzia艂am, co mam robi膰. 

W kwietniu zesz艂ego roku pozna艂am pewn膮 osob臋, kt贸ra bardzo, bardzo powoli pr贸bowa艂a mi pom贸c i sprawi膰, abym by艂a silniejsza psychicznie. By艂a u mojego boku, kiedy p艂aka艂am i krzycza艂am z bezsilno艣ci. Dzi臋ki niej, znalaz艂am w sobie si艂臋, aby zacz膮膰 odmawia膰 i powiadamia膰 stanowczo moj膮 hostk臋 o tym, 偶e mi si臋 w tym domu nie podoba. Prze艂omowym dniem by艂 dzie艅, kiedy ca艂a rodzina pojecha艂a po du偶膮 przyczep臋 kempingow膮, kt贸r膮 p贸藕niej posprz膮ta膰 mia艂am ja. Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e tamtego dnia pracowa艂am od godziny 8 rano do godziny 21 wieczorem z 30 minutow膮 przerw膮. Kiedy wieczorem przysz艂am do niej i powiedzia艂am, 偶e jestem zm臋czona i nie chc臋 pracowa膰 dzisiaj dalej, us艂ysza艂am, 偶e w takim razie ona b臋dzie musia艂a to wszystko sama robi膰, bez 偶adnej pomocy. Ci膮g艂e, ci膮g艂e wzbudzanie poczucia winy to jej domena. By艂am jednak dumna z tego, 偶e powiedzia艂am nie
Dwa ostatnie tygodnie czerwca zesz艂ego roku mia艂am mie膰 urlop, podczas gdy ho艣ci i dzieci wyjecha艂y do Danii na wakacje. (W ci膮gu dw贸ch tygodni mojego urlopu mia艂am oczywi艣cie sprz膮ta膰 regularnie ca艂y dom). Dnia, w kt贸rym wyje偶d偶ali, musia艂am przygotowa膰 przyczep臋, aby by艂a gotowa do drogi. I r贸wnie tego samego dnia, spakowa艂am si臋 i uciek艂am z tego domu. Wy艂膮czy艂am telefon, zostawi艂am klucze, z kr贸tk膮 notatk膮, 偶e dzi臋kuj臋 za pobyt i tyle. Wtedy my艣la艂am, 偶e ju偶 nigdy nie b臋d臋 mia艂a z t膮 chor膮 rodzin膮 kontaktu, niestety, myli艂am si臋.

Cztery dni p贸藕niej czeka艂am w nowym ju偶 domu a偶 K. wr贸ci z pracy. Nagle s艂ysz臋 jak otwieraj膮 si臋 drzwi - to K. Pytam, co si臋 dzieje, dlaczego tak wcze艣nie do domu przyjecha艂, a on, 偶e mamy problem. Okaza艂o si臋, 偶e moja hostka zadzwoni艂a do jego pracy, do biura i wymusi艂a dyrekcj臋, aby go odnalaz艂a na sali produkcyjnej. By艂a HM grozi艂a K. policj膮, 偶e zosta艂am porwana, 偶e ma obowi膮zek poda膰 m贸j nowy numer telefonu i miejsce zamieszkania. Na szcz臋艣cie K. u艣wiadomi艂 t臋 chor膮 psychicznie kobiet臋, 偶e ca艂a rozmowa jest nagrywana, wi臋c lepiej dla niej, aby niczego na nim nie wymusza艂a, ani nie grozi艂a s艂u偶bami bezpiecze艅stwa. Nast臋pnie dzwoni艂a agencja, kt贸ra pocz膮tkowo wcale nie chcia艂a by膰 po mojej stronie - zrozumia艂a, co si臋 sta艂o dopiero po tym, jak wys艂a艂am jej filmy (sic!) z udokumentowanym dok艂adnie, co musia艂am w tamtym domu robi膰, kogo obs艂ugiwa膰 i kim si臋 zajmowa膰. Przeprosi艂a za zaistnia艂膮 sytuacj臋 i wys艂a艂a mi na po偶egnanie ankiet臋 do wype艂nienia. Oto jak si臋 traktuje wyzyskiwan膮 osob臋 z innego kraju w Norwegii. 

Nie zak艂adam z g贸ry, 偶e wszystkie rodziny norweskie takie s膮. Jednak co艣 jest w tym snobizmie bogatych ludzi (rodzina, u kt贸rej by艂am Au-Pair by艂a najbogatsz膮 w regionie), czasami czu艂am si臋 jak w bardzo s艂abej operze mydlanej. W ko艅cu dochodzi艂o do sytuacji, 偶e by艂am 艣wiadkiem, jak podczas nieobecno艣ci hosta, ona gotuje nago, w samym fartuchu, obiad dla obcego m臋偶czyzny, nie przejmuj膮c si臋 tym, 偶e dzieci siedz膮 dwa metry dalej. I ca艂y czas pami臋tam niekt贸re wieczory, kiedy uprawiali razem seks w pokoju obok mojego tak g艂o艣no, 偶e nie mog艂am zasn膮膰. Czasami ucieka艂am na noc, byle tylko nie spa膰 w tym domu. Same k艂amstwa mi臋dzy hostami, a ja mi臋dzy nimi, wiedz膮ca o wszystkim.

Mog艂abym napisa膰 o tym wi臋cej, r贸偶ne dziwne sytuacje zdarza艂y si臋 ka偶dego dnia. Powiem Wam, o ile jeszcze kto艣 tu bywa i sprawdza, czy aby czego艣 nie napisa艂am, 偶e zastan贸wcie si臋 dok艂adnie, zanim wybierzecie swoj膮 rodzin臋. Oceniajcie wszystko, nawet to, w jaki spos贸b m贸wi膮 Wasi przyszli ho艣ci o sobie, dzieciach i by艂ych Au-Pair. To nie tylko oni Was wybieraj膮, ale Wy ich tak偶e, a tu wszystko ma znaczenie. 

Co do mojej obecnej sytuacji - ca艂y czas jestem w Norwegii. Mieszkam, pracuj臋, jestem w zwi膮zku. Dobrze mi, co dzie艅 czuj臋 si臋 lepiej. Tylko mam wra偶enie, 偶e aby oderwa膰 si臋 raz na zawsze od wizerunku Au-Pair, b臋d臋 musia艂a wyjecha膰 z tego miasta, a to pewnie nadejdzie dopiero za kilka lat. 

Pozdrawiam serdecznie i gratuluj臋 dotrwania do ko艅ca, je艣li macie ochot臋, zadawajcie pytania - na pewno odpowiem.

PS Opr贸cz przeprowadzki, chyba naprawd臋 musia艂am tutaj napisa膰 kilka s艂贸w, 偶eby postawi膰 krok do przodu. 

wtorek, 24 lutego 2015

22. Widoki z g贸ry Aksla i kilka innych moment贸w

W sumie dawno nie pisa艂am. Chcia艂am, ale niestety nie mia艂am kiedy. Czeka艂y mnie bite cztery dni babysittingu, kt贸re na szcz臋艣cie zako艅czy艂y si臋 sukcesem oraz skr贸ceniem pracy o dwa dni. Co oznacza, 偶e mia艂am sobot臋 i niedziel臋 tylko dla siebie! Ca艂odobowe siedzenie z dzie膰mi jest trudne, czu艂am si臋 jakbym zosta艂a matk膮. Ostatecznie, to chyba m艂ody mia艂 mnie dosy膰, bo w sobot臋 oznajmi艂, 偶e zniweczy moje skrupulatne plany pojechania do 脜lesund, do akwarium i leikelandu (razem z nim) i nie chce niczego innego, jak pojechanie do dziadk贸w. Koniec i kropka! Dzi臋ki niemu dosta艂am dwa dni wolnego i co? O 10 rano prawie p艂aka艂am, tak bardzo zale偶a艂o mi na wyje藕dzie do innego miasta, a godzin臋 p贸藕niej siedzia艂am ju偶 w samochodzie. Bez moich dzieci, ale za to ze znajomym, jego mam膮 oraz o艣mioletni膮, cudown膮 Sar膮. Leikeland zaliczony, zach贸d s艂o艅ca na Aksli zaliczony, H&M zaliczony! Swoj膮 drog膮, w jednym z ostatnich post贸w przed moim wyjazdem do Norwegii doda艂am zdj臋cie panoramy widocznej z g贸ry Aksla. Na 偶ywo wygl膮da to jeszcze pi臋kniej! Koniec ko艅c贸w, wszystko dobrze si臋 sko艅czy艂o.

Sp贸藕nieni na prom 2 minuty

Leikeland

W drodze na Aksl臋








Niedziel臋 sp臋dzi艂am z A. je偶d偶膮c po okolicy. Chyba. Bo odk膮d przesta艂am co tydzie艅 zgrywa膰 zdj臋cia na dysk pogubi艂am si臋 w tym, co robi臋 w ci膮gu tygodnia, gdzie je偶d偶臋 i co zwiedzam. Robi臋 naprawd臋 bardzo du偶o zdj臋膰, ostatnio zacz臋艂am tak偶e kr臋ci膰 filmy do ma艂ego projektu, kt贸ry postanowi艂am zrealizowa膰 :-) W Norwegii widoki daj膮 mi szcz臋艣cie. Budz臋 si臋 szcz臋艣liwa, chyba jak nigdy dot膮d, mimo 偶e czasami jest bardzo ci臋偶ko. Bardzo ci臋偶ko. Ale nie zamierzam zmienia膰 rodziny, nawet przez my艣l mi by to nie przesz艂o. Patrz膮c na to wszystko z dystansu, to tutaj mam naprawd臋 porz膮dn膮 szans臋 na zrealizowanie siebie, poznanie ludzi i nauczenie si臋 j臋zyka. Jako艣 chaotycznie dzisiaj pisz臋. Mam za du偶o do opowiedzenia i napisania i nie wiem, co wybra膰! 

Fosnav氓g





Wiecie, 偶e owce w Norwegii to ciekawskie bestie? Podczas jazdy w 艣niegu boczn膮 drog膮 zawiesi艂 nam si臋 samoch贸d i nijak nie da艂o rady go wyci膮gn膮膰. Dopiero po przyje藕dzie S. samochodem z nap臋dem na cztery ko艂a uda艂o si臋. Owce podczas naszych zmaga艅 podk艂adania patyk贸w, by samoch贸d jakkolwiek drgn膮艂 w jedn膮 lub w drug膮 stron臋, ca艂y czas becza艂y. A kiedy S. nas uratowa艂 podesz艂y do siatki i becza艂y, jakby mia艂y ochot臋 na wi臋ksze przedstawienie. Phi!

Wsch贸d s艂o艅ca w Strynie

Stryn
 W ubieg艂ym tygodniu by艂y ferie zimowe w szko艂ach. Ja nie mia艂am zaj臋膰, wi臋c HM zabra艂a mnie na tydzie艅 do Strynu. Oczywi艣cie o tym, 偶e b臋dzie tam 艂膮cznie siedmioro dzieci zosta艂am poinformowana dopiero po przyje藕dzie. Ale da艂am rad臋. Od niedzieli do niedzieli! Chocia偶 mam wra偶enie, 偶e to te偶 zas艂uga A. kt贸ry zosta艂 zaproszony przez moj膮 hostk臋 do Strynu, do naszego domku. Dzi臋ki niemu jako艣 prze偶y艂am, i dzi臋ki naszym kr贸tkim roadtripom wzd艂u偶 fiord贸w.

Poni偶sze zdj臋cie z dzisiaj. Ca艂y dzie艅 艣wieci艂o s艂o艅ce, pojechali艣my na kamienist膮 pla偶臋 na s膮siedni膮 wysp臋.











艣roda, 11 lutego 2015

21. Kilka frustracji i 艣nieg na och艂odzenie nerw贸w

Od razu zaznaczam, 偶e b臋d臋 marudzi膰. I musz臋 szczerze przyzna膰, 偶e nie wynika to z tego, 偶e obecnie trwa m贸j okres "przed" moj膮 ukochan膮, kobiec膮 przypad艂o艣ci膮. Je偶eli kto艣 nie chce czyta膰 tych smutnych wypocin to w tym momencie sko艅czcie czyta膰. Pisz臋, bo w sumie musz臋 si臋 komu艣 wy偶ali膰, a jak jeste艣 jakie艣 2000 km od domu, to nie tak w艂a艣ciwie nie mam komu o tym powiedzie膰.  

Zaczn臋 od tego, 偶e czuj臋 si臋 sfrustrowana. Z ka偶dym kolejnym tygodniem mam wra偶enie, 偶e moja HM dorzuca mi kolejne zadania do wykonania, mimo 偶e ka偶dego tygodnia widzi, 偶e mam wyrobione ponad 30 godzin pracy. Kiedy zauwa偶y艂am to po up艂ywie pierwszych dw贸ch tygodni i zapyta艂am o to, czy mog艂aby mi, zgodnie z kontraktem, p艂aci膰 za nadgodziny, powiedzia艂a, 偶e nie, 偶e si臋 zastanowi i, 偶e musia艂aby o tym porozmawia膰 z agencj膮 (co jest kompletn膮 bzdur膮, swoj膮 drog膮). Ju偶 wtedy zauwa偶y艂am, 偶e lekko nie b臋dzie, w ko艅cu przyjecha艂am tu w konkretnym celu, kt贸ry powoli realizuje, ale licz膮 si臋 zasady. Niby jest ona osob膮 ca艂kiem znan膮, jak na realia mojej wioski, ma du偶膮 firm臋 i jest sama sobie szefem i szanowanie pracownik贸w powinno by膰 u niej na porz膮dku dziennym (ju偶 pomijam tu to, 偶e powinnam by膰 traktowana jak cz艂onek rodziny), a czasami wydaje mi si臋, 偶e jest jedn膮 z najbardziej egoistycznych i trudnych os贸b, jakich pozna艂am. Nie wyolbrzymiam tutaj w og贸le. Z ka偶dym kolejnym tygodniem traktuje mnie bardziej jako sprz膮taczk臋 24h ni偶 jako au pair. W ostatnich tygodniach z dzie膰mi sp臋dzi艂am mo偶e 艂膮cznie z 10 godzin. Ca艂y czas sprz膮tam, pomagam. Musz臋 gotowa膰, sprz膮ta膰 dodatkowo, kiedy zaprasza swojego nowego m臋偶czyzn臋 do domu, musz臋 rano wybra膰 dzieci, nakarmi膰, ubra膰, zrobi膰 drugie 艣niadanie, w mi臋dzyczasie pranie, musz臋 przypilnowa膰, aby umy艂y z臋by, powiesi膰 pranie, sprawdzi膰 czy m艂odszy ma wszystkie potrzebne rzeczy do przedszkola - a to wszystko w ci膮gu 20 minut. Pomin臋艂am tutaj przygotowanie 艣niadania, ogarni臋cie rano kuchni, nakrycie do sto艂u i wyj臋cie ze zmywarki, co oczywi艣cie tak偶e musz臋 zrobi膰 w tym czasie. A co robi HM w tym czasie? 艢pi albo le偶y w 艂贸偶ku i rozmawia ze swoim ukochanym i jest z艂a do mnie o to, 偶e nie rozumiem jej, kiedy m贸wi do mnie po norwesku. Zawsze my艣la艂am, 偶e bycie au pair to pomaganie w domu. Ja tymczasem robi臋 wszystko. I dostaj臋 bur臋 za to, 偶e o czym艣 zapomnia艂am. 

Czuj臋 si臋 zm臋czona. Nie chodzi tu chyba o brak snu, bo 艣pi臋 ca艂kiem dobrze. Chodzi o to, 偶e musz臋 by膰 na ka偶de zawo艂anie. Jak jaki艣 pieprzony lokaj. Wczoraj przygotowywa艂y艣my kolacj臋 (dla niej i dla niego) i um贸wi艂y艣my si臋, 偶e posprz膮tamy ze sto艂u razem. Schowa艂am talerze do zmywarki, a ona 艂askawie przenios艂a garnki (jeden przypalony) i reszt臋 ze sto艂u na blat, co zobaczy艂am dopiero rano. Podobno ona taka s艂owna, a w sumie i tak wie, 偶e i tak kto艣 musi posprz膮ta膰 i t膮 osob膮 b臋d臋 ja. Kaza艂a mi wymy膰 obrzydliwie 艣mierdz膮cy, mokry kosz na 艣mieci, musia艂am dwa wielkie pojemniki w deszcz wynie艣膰 z gara偶u na drog臋. Kiedy wysypa艂y mi si臋 okruszki chleba na blat, kiedy rozk艂ada艂am zakupy, przysz艂a do mnie, wskaza艂a palcem i powiedzia艂a: "Co to to jest? Dlaczego nie sprz膮tn臋艂a艣?" z tonem pana i w艂adcy. Albo przy wycieraniu blatu, na kt贸rym zosta艂o odrobin臋 wody, dok艂adnie to samo. 

Czuj臋 si臋 rozczarowana... lud藕mi. A w艂a艣ciwie g艂贸wnie HM. Nie rozumiem, jak mo偶na by膰 tak膮 wyrodn膮 matk膮. Dzieci maj膮 mn贸stwo zabawek, nawet pok贸j zabaw, gdzie jest wi臋cej zabawek, maj膮 au pair, a ona nawet nie wie, kiedy starszy ko艅czy szkolne k贸艂ko, albo w kt贸rej klasie ma zaj臋cia. Woli i艣膰 na trening, ni偶 sp臋dzi膰 czas z dzie膰mi, chocia偶 na chwil臋. Nie czuj臋 w tym domu ani grama mi艂o艣ci, ani uczucia. 呕eby nie by艂o, to pozna艂am inne rodziny norweskie, w kt贸rych jest zupe艂nie inaczej, panuje inna atmosfera. Pieni膮dze nie kupi膮 uczu膰. I dlatego szkoda mi dzieci, kt贸rymi si臋 opiekuj臋. 

Zastanawiam si臋 jak to b臋dzie w tym tygodniu. Ona wyje偶d偶a na konferencj臋 do Oslo na cztery dni. Czwartek, pi膮tek, sobota i niedziela. 艁膮cznie ponad 90 godzin pracy. To s膮 godziny z trzech tygodni. I dostan臋 za to pieni膮dze? Nie. Ale ja u niej pracuje i to ona ustala zasady. HD ci膮gle jest na morzu. Powinien wr贸ci膰 za dwa tygodnie. Kiedy on jest w domu przynajmniej czuj臋 si臋 jak cz艂owiek. 

Za du偶o tych sm臋t贸w, ale musia艂am to gdzie艣 wyrzuci膰. Ale 偶eby nie by艂o, 偶e jest mi tu 藕le. Bardzo si臋 ciesz臋, 偶e mog臋 mieszka膰 w Norwegii, 偶e jest mi dane chodzi膰 na kurs i poznawa膰 ludzi. Mam tu znajomych i w sumie to oni podtrzymuj膮 mnie na duchu. Staram si臋 jak najwi臋cej czasu sp臋dza膰 poza domem. Dom jest dla mnie miejscem pracy, nie potrafi臋 w nim odpoczywa膰. Chcia艂abym mie膰 wi臋cej energii, 偶eby chodzi膰 na si艂owni臋 - w ko艅cu karnet jest op艂acony, a ja by艂am tam tylko dwa razy. Nie jest to takie proste, bo kiedy wracasz do domu, jedyne o czym si臋 marzy to albo z niego wyj艣cie, albo p贸j艣cie spa膰.










 Kilka zdj臋膰 z zesz艂ego tygodnia, kiedy zawita艂a do nas zima. Wychodzenie z domu gdziekolwiek bardzo mnie 艂aduje i dzi臋ki temu jeszcze daj臋 rad臋.

Wysz艂a mi niez艂a 艣ciana tekstu, gratuluj臋 dotrwania do ko艅ca.

艣roda, 4 lutego 2015

20. Nocny babysitting, Ulsteinvik i zorza polarna!

Dwa dni temu min膮艂 dok艂adnie miesi膮c odk膮d jestem w Norwegii. Kto by pomy艣la艂, 偶e tak szybko zalicz臋 kilka z cel贸w, kt贸re sobie postawi艂am przed przyjazdem tutaj. Chyba dwa tygodnie temu po raz pierwszy przejecha艂am sama oko艂o 40 kilometr贸w na s膮siedni膮 wysp臋, 偶eby odwie藕膰 Kasi臋, w tym tygodniu zrobi艂y艣my zrobi艂y艣my znacznie wi臋cej. Wybra艂y艣my si臋 na wycieczk臋 do Ulsteinvik, gdzie zaliczy艂y艣my spacer po pla偶y, a p贸藕niej by艂y艣my w Fl酶, nad samym oceanem. Pogoda by艂a przecudowna, 艣wieci艂o s艂o艅ce i by艂o ca艂kiem ciep艂o! W przysz艂ym tygodniu zosta艂am zaproszona do jej rodziny na obiad, na norweskie danie z renifera. Co艣 mi si臋 zdaje, 偶e chyba wpadn臋... :-)

Dimna

Dimna

Dimna

Dimna

Ulsteinvik

Ulsteinvik

Ulsteinvik

Ulsteinvik

Ulsteinvik

Fl酶

Fl酶

Fl酶

Fl酶

Ca艂y weekend by艂am sama w domu, mia艂am wolne. HM i dzieci pojechali do domku w Strynie, aby sp臋dzi膰 ten czas je偶d偶膮c na nartach. Ja bardzo si臋 ciesz臋, 偶e nie pojecha艂am - w ko艅cu nie mam zamiaru sp臋dza膰 wolnego czasu z rodzin膮. Zaliczy艂am i艣cie rajski wsch贸d s艂o艅ca, wycieczk臋 do miasteczek Moltustranda i Gjerdsvika, zrobi艂am mn贸stwo zdj臋膰. A w sobot臋 zdarzy艂o si臋 co艣 bardzo nieoczekiwanego. Wr贸ci艂am od kole偶anki oko艂o 22 wieczorem i przegl膮da艂am grup臋 na FB "Polacy w 脜lesund" i nagle pojawi艂 si臋 post: "Zorza w 脜lesund!". Jak w 脜lesund, to mo偶e i u mnie! Napisa艂am tak szybko jak si臋 tylko da艂o do kolegi, kt贸ry mieszka w Fosnav氓g: "Widzisz z okna zorz臋?!", a on na to: "Tak, a co?" Jak to, co! Zrozumia艂 moj膮 aluzj臋, przyjecha艂 kilkana艣cie minut potem i wybrali艣my si臋 na polowanie na zorz臋. Niestety, okaza艂o si臋, 偶e od strony mojego miasteczka, wida膰 tylko jej cie艅 (zorza ma wtedy kolor szary, pojawia si臋 i znika). Po godzinie troch臋 rozczarowana chcia艂am ju偶 jecha膰 do domu, a tu nagle A. wo艂a, 偶ebym spojrza艂a w niebo. Pi臋kna, zielona, najprawdziwsza zorza polarna! Niedoopisania! Cieszy艂am si臋 jak ma艂e dziecko, bo zawsze chcia艂am j膮 zobaczy膰. Ca艂y pokaz od natury trwa艂 kr贸tko, bo jakie艣 15 minut, ale p贸艂torej godziny czekania na mrozie, w nocy, by艂o tego warte!

Raj z okna z salonu





Wracaj膮c na Ziemi臋: wczoraj mia艂am pierwszy ca艂onocny babysitting. HM wyjecha艂a po po艂o偶eniu dzieci spa膰. Mia艂am poczeka膰 a偶 zasn膮, a rano przygotowa膰 dzieci (nakarmi膰 i ubra膰) oraz zawie藕膰 do szko艂y. My艣la艂by kto, 偶e to takie proste, w ko艅cu 艣pi膮 ca艂膮 noc, co nie? A sk膮d! Moja pobudka mia艂a miejsce o godzinie 3 nad ranem. H. chcia艂, abym zadzwoni艂a do HM. Po kr贸tkiej rozmowie dzieci teoretycznie posz艂y spa膰, w praktyce przysz艂y do mnie 30 minut p贸藕niej. Spa膰 nie chcia艂y, telewizja nie dzia艂a艂a, bo by艂o za du偶o 艣niegu. Ja nieprzytomnie pr贸bowa艂am ogarn膮膰 siebie i ich. Ca艂e szcz臋艣cie nic z艂ego si臋 nie sta艂o i dotrwali艣my do momentu wyjechania do szko艂y (4h p贸藕niej). M艂odszy nawet poprosi艂 mnie o zrobienie 艣niadania i da艂 si臋 ubra膰. Uk艂adali艣cie kiedy艣 puzzle o 4 rano? Wyjechali艣my do szko艂y i przedszkola bez wi臋kszych problem贸w, mimo 偶e pada艂 mocno 艣nieg, a droga by艂a 艣liska. Nie rozumiem tylko, jak mo偶na nie odbiera膰 telefon贸w od opiekunki w艂asnych dzieci (za drugim razem, kiedy dzwoni艂am zero odezwu). I chyba nigdy nie zrozumiem. 

W drodze do wioski Gjerdsvika

W drodze do wioski Moltustranda

呕eby nie by艂o tak kolorowo to powiem, 偶e bywaj膮 lepsze i gorsze dni. W ko艅cu 偶adna host rodzina nie jest idealna. P贸ki co dochodz臋 do wniosku, 偶e bycie au pair to wyj膮tkowo ci臋偶ka pr贸ba charakteru.

pi膮tek, 30 stycznia 2015

19. Norweskie statki rybackie

Ten post chcia艂am g艂贸wnie po艣wi臋ci膰 informacjom, tudzie偶 zdj臋ciom, zwi膮zanym z norweskimi statkami rybackimi. W rodzinie, u kt贸rej pracuj臋, ojciec jest kapitanem na jednym z takich 艂odzi (chocia偶 nie wiem czy aby "艂贸d藕" jest tutaj wymiernym okre艣leniem). Og贸lnie ca艂a rodzina od pokole艅 pracuje w tym biznesie. Kiedy by艂am na obiedzie u rodzic贸w HD (swoj膮 drog膮 - bardzo mili ludzie, umiej膮 nawet kilka zda艅 po angielsku!), zosta艂am oprowadzona po ich domu. Dom przepi臋kny, a na 艣cianie w przedpokoju mog艂am zobaczy膰 zdj臋cia statk贸w, na kt贸rych pracowa艂a rodzina na prze艂omie kilkudziesi臋ciu lat. HD z dum膮 opowiada艂 mi o nich, a ja stwierdzi艂am, 偶e zanim wyjedzie w morze na po艂贸w na cztery tygodnie, musi mi koniecznie pokaza膰 sw贸j.





Po lewej stronie "ster" ! - jedno pokr臋t艂o


Dziennik pok艂adowy

Mapa rybacka - z zaznaczonymi 艂awicami

Flagi: ka偶da z nich co艣 oznacza, swoisty rybacki j臋zyk



Kombinezony ratunkowe dla za艂ogi


Silnik!




Jeden z dziewi臋ciu zbiornik贸w na ryby

Na samym dole statku!


Szczeg贸艂owy plan statku

Du偶y pok贸j ko艂o jadalni z umilaczami sp臋dzania czasu :-)

Koszulka, kt贸r膮 otrzyma艂am od brata HD

Kiedy rozmawia艂am z HM na skypie, jeszcze zanim tutaj przyjecha艂am, powiedzia艂a mi, 偶e m膮偶 jest kapitanem na statku rybackim. Ja w swojej g艂owie mia艂am obraz niczym z powie艣ci "Stary cz艂owiek i morze", a rybaka wyobrazi艂am sobie jako kogo艣 albo w superstroju marynarskim z czapk膮 kapitana, p艂ywaj膮cego na drewnianym statku rodem z "Pirat贸w z Karaib贸w". Jakie by艂o moje rozczarowanie, kiedy okaza艂o si臋, 偶e na obecnych statkach nie ma drewnianego ko艂a, kt贸rym si臋 steruje, kapitan nie jest ubrany w mundur, a statki s膮 wyposa偶one w sprz臋t nowoczesnej technologii. (Naiwna ja! :-) 

Ostatecznie, dane by艂o mi by膰 na dw贸ch statkach: na jednym, kt贸ry nale偶y do brata HD oraz tym, nale偶膮cym do samego HD. Siedzia艂am na miejscu kapitana, zwiedzi艂am kajuty, maszynowni臋, widzia艂am zbiorniki na ryby oraz by艂o mi dane usi膮艣膰 na silniku! HD powiedzia艂 mi, ile ma koni mechanicznych, jednak podekscytowany m贸zg tego nie zapami臋ta艂, niestety. 

HD wyp艂yn膮艂 w morze w 艣rod臋. Przej臋艂am jego obowi膮zki, jest ci臋偶ej, ale daj臋 rad臋! :-) Ten weekend mam wolny, bo HM i dzieciaki jad膮 do Strynu na narty. Ma by膰 podobno wyj膮tkowo s艂oneczna pogoda, wi臋c nie mog臋 si臋 doczeka膰. Mam do dyspozycji samoch贸d, wi臋c pewnie gdzie艣 pojad臋..! W zesz艂ym tygodniu spotka艂am si臋 z Kasi膮 (hei!), by艂o super i mam nadziej臋, 偶e spotkamy si臋 znowu na dniach. 

Uciekam, rodzina pojecha艂a, yupi!