Co艣 mnie ostatnio w du偶ych miastach przyt艂acza i rozczarowuje. Nie nadaj臋 si臋 tam jako turysta, nadaje si臋 tam jako mieszkaniec kt贸ry potrafi doceni膰 korzy艣ci kt贸re z niego p艂yn膮. Ale jako turysta nie potrafi臋 si臋 odnale藕膰, nie potrafi臋 zobaczy膰 tego pi臋kna kt贸re zdaje si臋 widz膮 inni. Widz臋 tylko mas臋 ludzi, mas臋 turyst贸w, dusze si臋 i szukam natury.. Tak te偶 by艂o i z Rzymem. Miasto mi艂o艣ci, miasto historii, miasto kt贸re 艣ni艂o mi si臋 po nocach. Rarytas dla wielu a ja nie potrafi臋 go doceni膰, nie przemawia艂y do mnie ogromne budynki kt贸re zosta艂y wybudowane tysi膮ce lat temu, historia kt贸r膮 by艂o wida膰 na ka偶dym kroku. Pewnie wyda si臋 wam to 艣mieszne ale najwi臋ksz膮 przyjemno艣膰 sprawi艂o mi le偶enie w parku nad jeziorem i napawanie si臋 chwil膮 spokoju. Ameryka mnie zmieni艂a i wydawa膰 by si臋 mog艂o 偶e w troch臋 dziwny spos贸b, bo ten kraj, pe艂en wielkich metropolii pokaza艂 mi pi臋kno natury i nauczy艂 mnie jak j膮 pokocha膰. I teraz zamiast podziwia膰 drapacze chmur czy stare budowle ja marz臋 o g贸rach o wybrze偶ach i kanionach. Ale jako, 偶e zbaczam troch臋 z toru wr贸膰my do Rzymu kt贸ry mimo wszystko zauroczy艂 mnie w膮skimi uliczkami, kolorowymi kamienicami i przepysznymi W艂oskimi przystawkami.
Sp臋dzili艣my tam trzy bardzo intensywne dni i chocia偶 wiem, 偶e wiele ludzi wraca tam ponownie oczarowani magi膮 tego miasta, to dla mnie trzy dni to zdecydowanie wystarczaj膮co. Pierwszy dzie艅 sp臋dzili艣my na lotnisku w Sardynii a po przylocie zosta艂o nam w Rzymie tylko kilka godzin do zachodu s艂o艅ca, dlatego postanowili艣my rozezna膰 si臋 w okolicy i nie planowa膰 niczego konkretnego. Nie zapominajmy oczywi艣cie o jedzeniu na to we W艂oszech trzeba przeznaczy膰 kilka godzin. Tym razem by艂am kiepska z fotografi膮 jedzenia ale powiem wam w dw贸ch s艂owach co kr贸lowa艂o na stole. Pizza i makaron :)
Drugiego dnia postawili艣my sobie za cel zobaczy膰 wszystko, a przynajmniej prawie wszystko co w Rzymie zobaczy膰 wypada. Od najs艂awniejszego Koloseum poprzez urocze punkty widokowe kt贸re sprawi艂y mi chyba najwi臋ksz膮 frajd臋 tamtego dnia, bo mimo 偶e w mie艣cie turystycznie przebywa膰 nie lubi臋 to uwielbiam widzie膰 je z g贸ry.
Trzeciego dnia postanowili艣my si臋 zrelaksowa膰, wtopi膰 w t艂um i napawa膰 ostatnim dniem Wakacji. B艂膮dzili艣my w膮skimi uliczkami, jedli艣my W艂oskie smako艂yki i zrobili艣my sobie kr贸tk膮 drzemk臋 w parku.
No i jak to z tym Rzymem jest.. Mimo, 偶e przyt艂aczaj膮cy ma w sobie to co艣 co przyci膮ga ludzi i mog臋 zrozumie膰 dlaczego niekt贸rzy tam wracaj膮. Pewnie ja nie b臋d臋 t膮 osob膮, ale na pewno nie 偶a艂uje, 偶e si臋 tam znalaz艂am.
Do nast臋pnego,
Ciao!
Three days in Rome.
10:10
































































