Jak ostrzega艂am ostatnio - przez jaki艣 czas w moich postach b臋d臋 si臋 cofa膰 w przesz艂o艣膰. T膮 nieodleg艂膮 ale jednak :)
Zastanawia艂am si臋, czy w og贸le pisa膰 tego posta, ale... Na kilku blogach przeczyta艂am ostatnio o planach wyprawy w to samo miejsce, wi臋c chyba b臋dzie jak znalaz艂 :) Uwaga, uwaga - Zoo we Wroc艂awiu prosz臋 Pa艅stwa.
Zoo - z jednej strony miejsce straszne, gdzie zwierz臋ta w ciasnych klatkach, wybiegach itp. itd. Z drugiej strony (nie ok艂amujmy si臋) - dla wi臋kszo艣ci z nas mo偶liwo艣膰 zobaczenia wielu zwierzak贸w na 偶ywo. Jeszcze inna sprawa, 偶e w zoo powinny si臋 te偶 znale藕膰 ju偶 krowy np., bo dzieciaki nie wiedz膮, jak taki zwierz wygl膮da! We Wroc艂awiu ma艂e ranczo ju偶 jest, gdzie mieszkaj膮 owieczki przer贸偶ne, k贸zki, kr贸liczki. Jaki艣 czas temu by艂y r贸wnie偶 艣winki. Wi臋c dla krowy te偶 jest szansa...
My oczywi艣cie nie dla krowy si臋 tam wybrali艣my (w sumie to dla tych 艣winek troch臋), ale ciekawo艣膰 poci膮gn臋艂a nas tam ze wzgl臋du na Afrykanarium. Ale o tym b臋dzie pod koniec, wi臋c zainteresowani mog膮 przewin膮膰.
Nie b臋dzie te偶 chronologicznie, bo motylarnia mniej wi臋cej w po艂owie naszego ob艂azizmu nam wypad艂a. Ale poniewa偶 motyl ten by艂 tak uprzejmy, 偶e pozwoli艂 podej艣膰 mi tak blisko (aparat kilka cm od niego dos艂ownie), to nale偶a艂o si臋 wyr贸偶nienie ;)
I obiektywnie o motylarni ode mnie. 呕eby by艂o fajnie i zrobi艂o wra偶enie "wow", to trzeba trafi膰 na szczyt wyl臋gu. Kiedy my byli艣my na pocz膮tku czerwca, motyli by艂o... kilka. Oczywi艣cie, 偶e 艂adne itp. ale na g艂owie nie siada艂y ;) No i motylarnia w Poznaniu jest fajniejsza :P Aha! Moje osobiste opinie wszystkie s膮 w odniesieniu do zoo pozna艅skiego (nowego oczywi艣cie).
Zaraz przy wej艣ciu poogl膮da膰 mo偶na 偶yrafy, zebry i strusie. Plus? Te zwierz臋ta wida膰! W Poznaniu zebry to nawet podejd膮 do ogrodzenia i napawa膰 si臋 ich widokiem mo偶na. Natomiast 偶yrafy zazwyczaj tylko z lornetk膮 mo偶na wypatrzy膰. Minus? No chyba widzicie ten wybieg? 艁ysy piach, go艂e pnie drzew. W P. wygl膮d jest bardziej zbli偶ony do naturalnego...
A na zdj臋ciu powy偶ej moje ch艂opaki po lewej i c贸rka kuzynki. O, w艂a艣nie! Wybieraj膮c si臋 do wroc艂awskiego zoo zwr贸膰cie uwag臋 na ceny bilet贸w. Indywidualne powalaj膮. Nale偶y jednak pami臋ta膰, 偶e zoo zosta艂o przekszta艂cone w sp贸艂k臋. Aby si臋 utrzyma膰 - musi na siebie zarabia膰. Zwierzaki co艣 je艣膰 musz膮 ;) Z rodzin膮 najkorzystniej wybra膰 si臋 w poniedzia艂ek. Koniec i kropka - wierzcie mi na s艂owo :D
Prosz臋 Pa艅stwa, oto mi艣. Mi艣 jest bardzo... smutny dzi艣 :( Dobra - cieszy艂am si臋, 偶e mog臋 nied藕wiedzie zobaczy膰. Zreszt膮 po raz drugi tam. No nie ukrywajmy - jest to atrakcja, tym bardziej gdy wiemy, 偶e jakie艣 jeszcze 偶yj膮 na wolno艣ci w naszym kraju. Zreszt膮 wilki np. te偶 s膮 w tym zoo (pi臋kne stwory).
Paj膮ki, szara艅cze, wszelkie robactwo, w臋偶e omijam raczej szerokim 艂ukiem, a jak ju偶 patrz臋 - to z obrzydzeniem. Tak mam i ju偶. Gady mnie nie kr臋c膮 r贸wnie偶, ale ten kameleon by艂 tak pociesznie kolorowy, 偶e nie mog艂am si臋 powstrzyma膰.
Ale... Ten stw贸r by艂 w pawilonie Madagaskaru (s膮 tam te偶 fajne nietoperze pod sufitem). Jak wesz艂o tam wi臋cej ludzi, to ilo艣膰 tlenu do oddychania spad艂a drastycznie niemal do zera. Wychodzi艂am, a raczej wybiega艂am stamt膮d, jakby mnie stado goryli goni艂o ;)
Do nosoro偶ca wybrali艣my si臋 po s艂oniach. Pociesznie sobie truchta艂 ten akurat. Bo inne wypi臋艂y si臋 i to dos艂ownie.
Straszne warunki maj膮. Znaczy s艂onie. 呕al mi ich by艂o okropnie. W
por贸wnaniu z nimi, to te pozna艅skie maj膮 high life (chocia偶 i tak do
d...). Akurat trafili艣my na por臋 s艂oniowego lunchu. Fajne we Wroc艂awiu
jest to, 偶e s膮 pokazowe karmienia zwierzak贸w. Na mapce jest spis wraz z
godzinami i mo偶na si臋 za艂apa膰 na co ciekawsze opcje.
A ju偶 szczytem smutku by艂 dla mnie ten osobnik poni偶ej. Nudzi膰 si臋 musia艂 niemi艂osiernie, bo jak podeszli艣my, to podszed艂 i podwiesi艂 si臋 na wprost nas. I tak sobie patrzeli艣my na siebie w zamy艣leniu. Nawet M艂ody umilk艂 i po prostu si臋 gapi艂 w te ocz臋ta.
Znacie kr贸la Juliana? U nas tydzie艅 bez "Pingwin贸w z Madagaskaru" to tydzie艅 stracony, a teksty z odcink贸w M艂ody zna na wyrywki. Tak wi臋c kr贸l Julian rz膮dzi! We Wroc艂awiu wykorzystali ten zachwyt nad kr贸lem i w trakcie pokazowego karmienia, gdy opiekunowie opowiadaj膮 o zwierzakach, to jest mowa o Julianie i jego rodzinie. I rzeczywi艣cie dzieciaki ch臋tniej tego s艂uchaj膮 (zreszt膮 doro艣li te偶). Lemury wygl膮da艂y na ca艂kiem zadowolone z 偶ycia, wi臋c ich mi 偶al nie by艂o. Tak wi臋c: Cz艂owieki, odwiedzajcie lemury!
Poni偶ej paskudztwo. Ciasno maj膮, ale i tak si臋 nie ruszaj膮. Ten nawet okiem nie 艂ypn膮艂. Mo偶e sztuczny?
M贸j w艂asny prywatny 偶贸艂wik poni偶ej ;) Skorupa wykonana z 偶ywicy, a dzi臋ki odniesieniu do M艂odego (kt贸ry male艅stwem ju偶 nie jest) wiadomo jakie to olbrzymy potrafi膮 by膰.
Ma艂a dygresja... Gady, p艂azy, motyle i robactwo w jednym pawilonie s膮. Ko艂o Bramy Japo艅skiej bodaj偶e. Pawilon bardzo 艂adny... z zewn膮trz. Ale w 艣rodku a偶 krzyczy o zmiany i wo艂a o pomst臋 do nieba. Mam nadziej臋, 偶e za kilka lat najp贸藕niej jakie艣 zmiany zostan膮 przeprowadzone.
Na samym ko艅cu wybrali艣my si臋 do Afrykanarium. Czerwiec to akurat czas wycieczek szkolnych (no bo komu chce si臋 uczy膰 jeszcze) i tych by艂o po prostu pe艂no! Niech was jednak nie przera偶膮 kolejki wycieczkowe przy wej艣ciu g艂贸wnym do zoo (tylko tam bilet rodzinny mo偶na kupi膰). Wchodz膮 one zazwyczaj na bilet grupowy i s膮 wpuszczane przez osobn膮 bramk臋. "Normalny" cz艂owiek podchodzi sobie spokojnie do tych z czytnikiem i ju偶.
Wracaj膮c do Afrykanarium. Kolejka od rana by艂a taaaaaaaaaaaaaka - w艂a艣nie przez te grupy wycieczkowe. My wi臋c sobie obeszli艣my prawie ca艂e zoo i dopiero potem ruszyli艣my na g艂贸wny (w sumie) punkt programu. Na szcz臋艣cie kolejka przesuwa艂a si臋 bardzo sprawnie ;)
Ryby - super. 呕贸艂wie te偶. P艂aszczki - 艣wietne. Z wi臋kszymi zwierzami zgrzyt.
Wybieg takiego hipopotama powiedzmy, 偶e wystarczaj膮cy, ale - betonowy! Czy jaka艣 insza sztuczno艣膰. Nie da艂o si臋 kurna piaszczystego / ziemnego nasypu zrobi膰? A jaka艣 ziele艅? Te偶 by nie zaszkodzi艂a. Jakie艣 pale pseudodrzewne by艂y tam ustawione i kiedy艣 nawet li艣cie mia艂y. Ale jak my byli艣my wszystko suche i smutne. A tak niewiele do poprawy potrzeba! Tym bardziej, 偶e kawa艂ek dalej, w strefie Kongo, jest pi臋kna ro艣linno艣膰 i zielone (偶ywe) 艣ciany. No wi臋c jakie艣 szuwary chyba mo偶na by by艂o?
Poni偶ej miejsce, do kt贸rego wszyscy p臋dz膮 - tunel pod wod膮. Nie zdziwcie si臋 - on bardzo kr贸ciutki jest! Ale efekt przep艂ywaj膮cych nad g艂ow膮 p艂aszczek i 偶贸艂wi - bajera :D
Chyba troch臋 wida膰, 偶e ju偶 wym臋czona za wszystkie czasy by艂am? :D
I ju偶 zupe艂nie na sam koniec - syrenka :D No prawie... Rodzina manat贸w nale偶y do rz臋du syren.
Na pierwszy rzut oka pomy艣la艂am, 偶e bardzo ma艂o miejsca maj膮, ale... To s膮 straszne leniuchy i w艂a艣ciwie ca艂y dzie艅 tylko jedz膮. Powolne, ogromne 艂akomczuchy. Na wolno艣ci nara偶one na wygini臋cie. 艁atwo padaj膮 艂upem k艂usownik贸w przez t膮 swoj膮 powolno艣膰 :(
呕eby nie by艂o, to w Afrykanarium s膮 jeszcze inne zwierzaki, w tym np. pingwiny z Madagaskaru :D Ale naprawd臋 nie mia艂am si艂y wyjmowa膰 aparatu za ka偶dym razem. Tym bardziej, 偶e do upilnowania mia艂am M艂odego, c贸r臋 kuzynki i... m臋偶a ;) Poza tym post i tak wyszed艂 zn贸w d艂uga艣ny. A nast臋pne czekaj膮 w kolejce przecie偶.
Mam nadziej臋, 偶e ta gar艣膰 informacji przyda si臋 komu艣 w ten wakacyjny czas. Bo podsumowuj膮c, to mimo wszelkich niedoci膮gni臋膰 i smutku jakie zoo w sobie zawiera, to warto. Nawet Ci z okolic Poznania niech si臋 tam wybior膮. Bo w naszym zoo a偶 tylu zwierzak贸w (gatunk贸w) nie ma...
P.S. Nast臋pny razem powr贸t do ogrodu ;)